| Autor : Ivo John, Data : 14-03-2010 17:37 |
HTC Hermes jest następcą swego czasu bardzo popularnego „czarodzieja”.
Jak na następcę przystało poprawia największe wady HTC Wizard. Hermesa
można kupić już za 300zl, co jak na możliwości przez niego oferowane
jest bardzo korzystną kwotą. Do mnie dotarła wersja brandowana przez
Ere, czyli MDA Vario 2. Różni się on od innych wersji kolorystyką i
brakiem przycisku do wideorozmów.
Udało mi się go kupić za 260zł w
idealnym stanie, ze wszystkimi akcesoriami jakie były fabrycznie
dodawane. W momencie wejścia na rynek HTC Hermes kosztował blisko
3000zł, teraz ta cena jest dziesięciokrotnie mniejsza. Nie należy
spodziewać się po nim parametrów PDA które są produkowane obecnie, ale
dzięki dobrej konstrukcji można nadal go normalnie używać, nie jest to
muzealny eksponat.
Zapraszam do dalszej lektury.
Co w pudełku?
Zestaw
jest dosyć standardowy. Są w nim dwie płyty, jedna z programami
(ActiveSync, Outlook), druga z aplikacjami na PDA. Jest również
przewodnik i bardzo obszerna instrukcja obsługi. Jest to spory plus;
dzięki niej osoby mające pierwszy raz styczność z systemem Windows
Mobile, bez większych problemów się w nim odnajdą. Poza ładowarka i
kablem USB jest jeszcze bardzo użyteczny dodatek-kabura. Jest ona
wykonana z miękkiej, miłej w dotyku skóry, a w środku wyłożona
materiałem chroniącym palmtopa. Jest zamykana na magnes, a przy pasku
trzyma ją sztywna wsuwka. W pudełku znajdują się jeszcze słuchawki
(zabrakło ich na zdjęciu) na extUSB. Mają regulacje głośności, przycisk
do odbierania połączeń i klips pozwalający przytwierdzić je do koszuli,
czy bluzy. Do urządzenia dostałem jeszcze kartę pamięci 1GB, ale z tego
co wiem nie ma jej w fabrycznym zestawie.
A więc jak widać w pudełku
nie znalazło się nic specjalnego, ale mimo to porządna kabura i gruba
instrukcja (ponad 200 stron, z wieloma zdjęciami) są miłym dodatkiem.
Pierwsze wrażenie:
Urządzenie
dobrze leży w dłoni i sprawia wrażenie solidnego. Każdy przycisk jest
na swoim miejscu, nie trzeba wyginać palców aby do któregoś sięgnąć.
Wszystkie poza dwoma nad ekranem mają wyczuwalny skok przy wciskaniu.
Pierwszym zaskoczeniem jest brak przycisków głośności, dotychczas każdy
PDA jakiego miałem był w nie wyposażony. Nie jest to duża wada, ale
czasami potrafi być irytująca, Np. gdy potrzebujemy szybko wyciszyć
urządzenie. Częściowo rekompensuje to pokrętło znajdujące się po lewej
stronie Hermesa. Pozwala ono szybko przeskakiwać miedzy pozycjami menu
start, programami itd. Chodzi „skokowo” i ma możliwość kliknięcia.
Po
rozsunięciu palmtopa mamy dostęp do klawiatury w układzie qwerty.
Więcej o niej znajdziecie trochę dalej. Po rozsunięciu PDA klawiatura
„zaskakuje” na swoim miejscu, to samo po jej schowaniu. W otwieraniu
nie pomaga nam żaden mechanizm, ani sprężyna.
Fabryczny system to
Windows Mobile 5, w brandowaniu ery. Chodzi on szybko i ma sporo
wolnego ramu. Po hard resecie zostaje nam do dyspozycji 31mb pamięci
operacyjnej i 46mb pamięci dyskowej. Poza standardowymi programami WM
jest w nim kilka dodatkowych aplikacji, o których więcej informacji
znajdziecie w dalszych akapitach.
Wygląd:
Większość
przodu urządzenia zajmuje 2,8” ekran o rozdzielczości QVGA. Digitizer
dobrze wykrywa dotyk, a sam ekran jest jasno i równomiernie
podświetlony. Nad nim znajdują się dwa przyciski i głośnik wraz z
diodami informującymi o takich zdarzeniach jak nieodebrane połączenie,
ładowanie itd. Przyciski pozwalają szybko przenieść się do skrzynki
odbiorczej i skorzystać z usługi blueconnect. Obok nich znajduję się
kamera do wideopołączeń o rozdzielczości 0,1mpx. Pod wyświetlaczem
umieszczony jest dpad, klawisze słuchawek, softkey, przycisk ok i
przycisk Windows. Nie są one ani dobre, ani złe, po prostu są. Za to
dobre wrażenie sprawia przycisk kierunkowy, chodzi on pewnie, z
wyraźnym kliknięciem i nie zdarza mu się zawiesić jak w toshibie g900,
albo kliknąć dwa razy jak w universalu.
Górna ścianka jest
pusta, dlatego przejdę do opisu dołu. Tu z kolei znajduje się sporo
elementów. Poza złączem extUSB, dziurka SR i mikrofonem jest też oko
podczerwieni, silos rysika, uchwyt dla smyczy i suwak blokujący tylną
klapkę. Po przesunięciu tego ostatniego pokrywa baterii odskakuje
pozwalając dostać się do wnętrza. Stylus siedzi na swoim miejscu bardzo
pewnie i nie wypada przy potrząsaniu, tak jak to miało miejsce w m5000.
Jest teleskopowy i przy wyciąganiu się rozsuwa.
Na
lewym boku palmtopa znajduje się pokrętło, slot na kartę pamięci
microSD, przycisk od notatek głosowych i… kolejny przycisk ok. Wbrew
pozorom jest to dobre rozwiązanie, pozwalające obsługiwać urządzenie
jedną ręką. A jak komuś nie pasuje to przecież można pod ten przycisk
przypisać inna funkcje. W przeciwieństwie do klawisza ok. znajdującego
się pod ekranem, ten po wciśnięciu gdy znajdujemy się na ekranie today
uruchamia menu start. Brakuje trochę zaślepki chroniącej kartę pamięci.
Na
drugim boku znajdują się trzy przyciski: włączający aplikacje aparatu
fotograficznego, comm-menager i przycisk zasilania. Jest też widoczna
główka rysika.
Prawie
całe „plecy” PDA pokrywa klapka baterii. Jest też aparat fotograficzny
o matrycy 2mpx. Obok niego znajduje się jasna, dioda służąca za flash,
lusterko do autoportretów, głośnik i zaślepka gniazda antenowego. Dioda
świeci wystarczająco dobrze, póki chcemy jej używać jako małej latarki,
gdy chcemy użyć jej zgodnie z przeznaczeniem zazwyczaj okazuje się za
słaba. Głośnik gra bardzo dobrze, nie zdarzy nam się nie usłyszeć
nadchodzącego połączenia, czy wiadomości sms. Sam aparat posiada
całkiem ciekawe, chociaż już trochę przestarzałe rozwiązanie jakim jest
przełącznik między trybem macro a zwykłym.
Od strony sprzętowej:
Sercem
urządzenia jest procesor firmy Samsung taktowany zegarem 400Mhz. Nie
jest to najwydajniejsze możliwe rozwiązanie, ale jest sporo lepszy od
swego poprzednika czyli procesora Ti-Omap o zegarze 201Mhz. W
codziennym użytkowaniu jednostka Samsunga sprawdza się przyzwoicie,
porównywalnie, o ile nie lepiej od Qualcomma 528Mhz montowanego w wielu
PDA tajwańskiego producenta.
Procesorowi towarzyszy tylko 64mb
ram. W momencie wydania urządzenia była to wartość powszechna, ale
dzisiaj jest niewystarczająca, szczególnie w porównaniu do najnowszych
palmtopów, Np. HTC Leo który posiada 448mb (a po pewnej modyfikacji
systemu aż 576 mb) pamięci operacyjnej.
W urządzeniu są wszystkie
niezbędne moduły bezprzewodowe. Mamy do dyspozycji WiFi b/g, Bluetooth
2.0, podczerwień i 3G. Dzięki temu zawsze możemy pozostać w kontakcie
ze światem i bez problemu dzielić się plikami.
To wszystko zasilane
jest baterią o pojemności 1350mAh. Sama pojemność nie jest duża, ale
sprawdza się bardzo dobrze. PDA potrafi wytrzymać kilka dni niezbyt
intensywnej pracy bez ładowania.
Ważną częścią Hermesa jest
klawiatura QWERTY. Jest ona trochę mniejsza niż w „czarodzieju”, a
przyciski do siebie przylegają, bez żadnych przerw. Przyciski są
plastikowe, a nie gumowane jak w poprzedniku. Mimo tego pisze się na
niej równie dobrze jak w m3000. Klawisze mają wyczuwalny, dobry skok,
ale potrzeba kilku chwil żeby się do nich przyzwyczaić. Z początku
wydają się za małe, ale w krótkim czasie można na nich szybko
wprowadzać tekst do PDA. Jednak nadal nie będzie się ona nadawała do
wprowadzania bardzo długich tekstów takich jak maile czy tym podobne.
Aby wprowadzić polskie litery, należy nacisnąć daną literę, przycisk FN
(czyli czerwoną kropkę w miejscu Carl) i spacje. Naciśnięcie po kolei
tych klawiszy pozwala uzyskać ogonki, ale nie zawsze są jako pierwsze.
Czasami wyskakują nam inne litery, należy wtedy jeszcze raz nacisnąć FN
i spacje. Aby ominąć ten problem należy podmienić plik odpowiadający za
polskie litery. Jest to zwykły plik .txt więc nie będzie problemów z
jego edycja, pamiętajcie tylko żeby wykonać kopie zapasową.
Jeśli
wcześniej nie mieliście żadnego urządzenia produkcji tajwańskiego
giganta może was zdziwić brak gniazda słuchawkowego. Nie macie o co się
martwić, słuchawki oczywiście można podłączyć. Służy do tego to samo
gniazdo przez które ładujemy i synchronizujemy z komputerem naszego
palmtopa, a mianowicie extUSB. Nie jest to najwygodniejsze rozwiązanie
bo nie możemy jednocześnie słuchać muzyki przez słuchawki i ładować pda
(chyba że dokupimy odpowiednią przejściówkę), czy podłączyć swoich
słuchawek (do tego również można dokupić przejściówki, ale to dodatkowe
koszta).
System:
MDA Vario 2 dostarczany
jest z Windows Mobile 5 w brandowaniu Ery. Jest również założony
simlock, ale na szczęście da się go zdjąć. System działa całkiem
szybko, ale dziwi powolne otwieranie się programów. Zazwyczaj trzeba
poczekać aż kilka sekund na jakąkolwiek reakcje. Poza tym system chodzi
dobrze. Obrót ekranu jest natychmiastowy, nawet z zainstalowanym SPB
Mobile Shell 3. Nie trzeba również czekać na resztę reakcji, takich jak
otwarcie menu start, czy zamknięcie programu. Jak każdy czysty system
jest dosyć niewygodny w użytkowaniu, ale to już nie wina HTC czy Ery,
tylko Microsoftu. Na początek polecam zainstalować QuickMenu (którego
opis znajdziecie „tutaj”), WkTask, czy Total Commander’a. Po
zainstalowaniu tych i kilku innych programów system chodzi dobrze i
szybko. Póki co nie widzę powodu do zmiany na Windows Mobile 6.0 czy
wyższe.
Dodatkowe programy:
W systemie,
poza śladami operatora są też dodatkowe programy. Mimo to proponuje
zainstalować coś innego, co będzie się lepiej sprawować.
MIDlet Manager
To
dosyć prosty emulator Java. Pozwala instalować większość aplikacji i
gier, niestety sporo z nich nie działa do końca poprawnie. Większość
aplikacji wiesza się po kilku kliknięciach, ale do najprostszych
programów i podstawowych funkcji takich jak opera mini MIDlet Manager
powinien wystarczyć
ClearVue PDF
Niestety,
tego programu też nie pochwale. Przy otwieraniu 500KB pliku wywalał się
bez żadnego ostrzeżenia. Z kolei 20MB skan otwierał, ale… tylko jego
pierwszą stronę. Reszta stron była biała. Gdy wreszcie udało mi się
otworzyć jakiś plik wyglądał on tak jak na screenie. Dla porównania na
dole macie zrzut z Foxit Reader. Więc jak widać ClearVue PDF nie nadaje
się do niczego, proponuje zamiast niego zainstalować coś innego,
chociażby wspomnianego Foxit Reader.
Zip
Z
kolei ta aplikacja sprawuje się bardzo dobrze. Nie ma żadnych problemów
z wyszukiwaniem archiwów, ani tworzeniem nowych. W opcjach można nawet
zmienić stopień kompresji.
Podsumowanie:
Dla
początkującego użytkownika HTC Hermes będzie bardzo dobrym wyborem. Za
niewielką cenę pozwala bez większych problemów (instrukcja jest
naprawdę dobra) zapoznać się z systemem WM. Bardziej zaawansowani
użytkownicy też raczej nie mają na co narzekać, szczególnie jeśli wziąć
pod uwagę kwotę za jaką można kupić tego PDA. Doskwiera jedynie brak
klawiszy głośności i dziwnie umiejscowiony przycisk Power. Hermes nie
sprawdzi się tylko u osób które będą chciały na nim przeglądać
Internet, ze względu na rozdzielczość (tylko QVGA). Jeśli jednak PDA
używasz do innych rzeczy, takich jak czytanie, odpowiadanie na maile,
jako notatnik czy do PIM a do tego masz ograniczony budżet jak
najbardziej polecam Hermesa.
Zalety:
- Niska cena
- Dobre wykonanie
- Mocny głośnik
- Dobrej jakości zdjęcia w macro
- UMTS/HSDPA
- Ogólnie: poręczny
Wady:
- Gniazdo ExtUsb
- Brak klawiszy głośności
|
Komentarze czytelników (0)
|
|
|