HTC Tattoo -Androidowiec z niższej półki (recenzja)
Zmieniony ( sobota, 09 styczeń 2010 )
Autor : Damian Statkiewicz, Data : 06-12-2009 16:28
Niższa półka u producenta palmtopo-telefonów HTC istnieje
już od pewnego czasu. Mniej więcej rok temu mogliście obejrzeć wideo recenzje
HTC Touch 3G, który to właśnie zaliczał się to tego segmentu.
W międzyczasie firma
HTC zainteresowała się głębiej systemem Google Android i wyprodukowała kilka
ciekawych urządzeń takich jak G1 czy Hero, wszystkie dotychczas produkty tej
firmy pracujące pod kontrolą systemu od Google były kierowane na rynek typu
high-end, brakowało czegoś taniego, dostępnego dla większej liczby odbiorców.
Kilka miesięcy temu, HTC wypełniło tą lukę wydając model o
nazwie kodowej „Click”, który ostatecznie przyjął nazwę HTC Tattoo.
Czy zatem Tattoo to nisko budżetowysmartphone słabej jakości z niezbyt ciekawymi
możliwościami, czy może tani, bardziej dostępny smartphone o przystępnych
możliwościach jak miało to miejsce w przypadku HTC Touch 3G ?
Postaram się Państwu w poniższej recenzji przybliżyć trochę
informacji na temat tego malutkiego urządzenia.
Do testów otrzymałem zestaw testowy a zatem nie mogę napisać
dokładnie co znajduje się w zestawie jaki otrzymujemy kupując Tattoo w sklepie.
Myślę że jednak HTC nie bezcelowo daje nie tylko samo urządzenie do testów a
zatem wspomnę co nieco na temat zestawu jaki otrzymałem.
- Zestaw słuchawkowy stereo ze złączem mini Jack 3,5mm,
przyciskiem od obierania połączeń oraz mikrofonem
- Gąbeczki na słuchawki
- Akumulator o pojemności 1100mAh
- Kabel USB, który służy jednocześnie do ładowania oraz
synchronizacji urządzenia z komputerem
- Ładowarka pod którą podłączamy kabel USB
Nic nadzwyczajnego ale muszę przyznać że słuchawki są dość
dobre jak na pudełkowy zestaw, grają całkiem przyzwoicie i nie sprawiają
wrażenia jak by miały się za chwilę rozlecieć. Nieraz już widziałem zestawy
słuchawkowe dołączane z telefonami czy smartfonami, które sprawiały wrażenie
jak by to były słuchawki jednorazowego użytku. Te od HTC są całkiem przyzwoite
i nie powinny rozlecieć się po krótkim czasie eksploatacji. Kabel USB z kolei
to ten sam kabel jaki otrzymujemy przy każdym nowym produkcie HTC bez względu
na to czy to w zestawie od PDA z Windows Mobile czy Google Android, to nadal
jeden i ten sam solidny kabe
Nie podoba mi się natomiast brak rysika w zestawie. Tattoo
posiada ekran rezystywny a zatem to dobrze znany wszystkim palmtopowcom
klasyczny digitizer z tym że nieco bardziej dostosowany do obsługi palcem.
Prawda jest taka że ekran jest moim zdaniem zbyt mały by
obsługiwać go palcem ale o tym wspomnę później przy omawianiu ekranu.
W zestawie nie cieszy również tradycyjnie już dla produktów
HTC – akumulator!
Wszędzie pakują akumulatorki o zbyt niskiej pojemności.
1100mAh to moim zdaniem zdecydowanie za mało. Ja rozumiem że telefony mają jeszcze
mniej pojemne akumulatory nie mniej jednak to jest PDA! W dodatku posiada
niezbyt energooszczędny procesor Qualcomm w wyniku czego, urządzenie, które
zostało stworzone głownie z myślą o Internecie musimy ładować co noc, inaczej
może czekać nas niezbyt miła niespodzianka w postaci padniętego akumulatora.
Przy normalnej pracy, urządzenie jest w stanie pracować ok. 48h biorąc pod
uwagę że będziemy dzwonić po mniej więcej 1h dziennie, pisać kilka smsów,
sprawdzić pocztę, poszperać chwilę w sieci.
Pierwsze wrażenie :
Moje pierwsze wrażenie widać chyba było całkiem dobrze w
wyżej umieszczonym filmie z rozpakowywania. Nie mniej jednak postaram się
jeszcze co nieco na ten temat napisać. Przede wszystkim mile zaskoczyły mnie
niewielkie rozmiary urządzenia. Jest ono bardzo małe i lekkie a przy tym leży
dobrze w dłoni.
Jeśli chodzi o wygląd to jak to w przypadku chyba już prawie
każdego produktu firmy HTC, jest bardzo dobrze i elegancko. Bardzo ładnie
prezentują się przyciski funkcyjne znajdujące się pod ekranem, które również
bardzo przyjemnie się wciska. W błąd może wprowadzić przycisk kierunkowy, który
wygląda jak by to była rolka jak chociażby w HTC Artemis, okazuje się jednak że
to zwykły kursor (góra, prawo, dół, lewo +przycisk zatwierdzający). Ładnie się
prezentuje ale jeszcze ładniej by się prezentował gdyby to faktycznie była
rolka.
To by było w sumie na tyle jeśli chodzi o przód.
Tył, tutaj to dopiero się postarali!
Niby nie ma tam zbyt wiele a jednak jest co podziwiać.
Tylna klapka posiada logo Androida oraz napis HTC, który
pięknie się komponuje z całym tylnym panelem. Jeszcze lepszego efektu dodaje
srebrna obwódka od aparatu nad napisem HTC. Wszystko to czyni Tattoo,
urządzenie oryginalne i stylowe. Nareszcie mamy smartphone’a, który ma w sobie coś
innego niż smutny wygląd pasujący do czarnej koszuli lub garnituru. Tattoo
prezentuje się i dobrze gdy wyjmiemy go z kieszeni garnituru jak i z kieszeni
jeansów.
Ale to nie koniec. HTC przygotowało nam całkiem spore pole
do popisu jeśli chodzi o sam wygląd. – Wymienne panele!
Jak za czasów Nokii 3310, możemy kupić sobie nową obudowę do
naszego Tattoo jeśli ta się nam porysuje bądź będziemy chcieli zmian. Do
wymiany jest cała obudowa, panel przedni, przyciski funkcyjne, tylna klapka,
tył pod klapką.
Brawo i wielki plus dla HTC za pomysł, minus jednak za
niedopracowanie tego.
Przez to że wymienić możemy w prosty sposób całą obudowę,
ucierpiała jakość wykonania. Wracamy do czasów starych poczciwych Siemensów
gdzie na skrzypiącej obudowie niczym drzwi od stodoły można było zagrać nie
jeden utwór muzyczny. Ok., może trochę przesadzam bo sporo starym Siemensom
brakuje do HTC nie mniej jednak obudowa w pewnych miejscach się ugina i skrzypi.
Jeśli przesiądziemy
się na Tattoo z jakiegoś przeciętnego smartphone’a to właściwie nie powinno to
aż tak dokuczań jednak gdy mieliśmy wcześniej inny produkt HTC jak chociażby
Touch Diamond itp. to może to zacząć irytować na samym początku.
Ekran :
Wracamy na przedni panel urządzenia. HTC Tattoo posiada
ekran dotykowy posiadający rezystywny digitizer o przekątnej 2,8” pracujący zaledwie w
rozdzielczości QVGA czyli 320x240. Biorąc pod uwagę inne modele HTC z ekranami
VGA czy nawet WVGA to może się wydawać mało. Jak jest naprawdę to napiszę kilka
zdań niżej. Wcześniej chcę się skupić na samym ekranie i jego jakości.
Wbrew pozorom, QVGA jest w stanie dać bardzo dobry i wyraźny
obraz. Nie ma co porównywać tego ekranu do tych ze starych produktów HTC takich
jak Wizard czy Hermes bo właściwie łączy chyba je tylko sama rozdzielczość.
Ekran w Tattoo posiada wspaniałe wręcz odwzorowanie barw, kolory są ostre i
odpowiednio nasycone, nie ma naprawdę na co narzekać. Jeśli chodzi o samą
rozdzielczość to w urządzeniu internetowym bo takim właściwie jest HTC Tattoo
to może wydawać się trochę mało. Po części tak jest ale przyznać muszę że
programiści wykonali niezły kawał roboty ponieważ przeglądarka bardzo ładnie
wyświetla strony internetowe i mało kiedy daje się we znaki zbyt niska
rozdzielczość ekranu.
Dość tego chwalenia ekranu. Jakość ok, kolory też, tylko
dlaczego 2,8”
? I to w dodatku bez rysika w zestawie ani miejsca na niego w obudowie!?
By cokolwiek napisać na ekranowej klawiaturze, trzeba mieć
małe palce albo duże paznokcie lub po prostu mocne nerwy i rysik w kieszeni.
Ten ekran nie nadaje się do pisania czegokolwiek!
Bywały chwile gdy po prostu odechciało mi się odpisywania na
maile czy na wiadomości przychodzące na komunikator internetowy. Wprowadzanie
tekstu na tym urządzeniu jest wyjątkowo niewygodne.
Zainstalowany system to Google Android w aktualnie
najnowszej wersji czyli 1.6.
System jest naprawdę bardzo stabilny i reaguje na polecenia
bez żadnych opóźnień. Widać że programiści przyłożyli się przy pracy nad tym
systemem.
Widać to na każdym kroku, próżno tutaj szukać funkcji, które
nie działają bądź działają niepoprawnie. System jest po prostu dopracowany.
Rzecz tylko w tym że to nie jest moim zdaniem system
biznesowy. Przede wszystkim pod względem funkcji PIM, Android pozostaje daleko
w tyle za Windows Mobile.
Opcje kontaktów są dosyć skromne, wręcz standardowe jak na
zwykły telefon komórkowy. Próżno tutaj szukać takich wpisów jak w mobilnych
okienkach jak chociażby numer konta bankowego, adres firmy, kilka numerów
telefonów itp. Zrazić może również do siebie sam kalendarz, który nie posiada
praktycznie żadnych dodatkowych opcji.
Wszystko to sprawia że system Google Android moim zdaniem,
nie jest systemem operacyjnym przeznaczonym do zastosowań profesjonalnych. Z
resztą, nigdy też nie słyszałem by ktoś powiedział że Android to system pod
typowo biznesowe urządzenia a wręcz przeciwnie. System jest promowany jako
„system dla ludzi”, głównym celem nie jest rozbudowanie funkcji PIM natomiast
ułatwienie korzystania z funkcji potrzebnych dla przeciętnego Kowalskiego.Dlatego też przy pierwszym uruchomieniu
systemu, mamy samouczek, który prowadzi nas jak za rączkę po całym systemie.
Drugą najważniejszą cechą poza prostotą systemu jest jego
wyjątkowe nastawienie na Internet. W „gołym” systemie mamy już takie opcje jak:
klient poczty e-mail, klient Gmail, Google Talk, YouTube, obsługę serwisów
społecznościowych takich jak Facebook czy Pip, przeglądarkę internetową, Google
Maps i jeszcze kilka o których już nawet nie pamiętam. Zastanów się teraz drogi
czytelniku, czy widziałeś kiedykolwiek system operacyjny na PDA, który posiada
zainstalowanych standardowo aż tyle programów, które są nastawione na Internet
?
Można by śmiało powiedzieć że jakieś 70% funkcji w tym
systemie, opiera się o łączenie się z Internetem a zatem moim skromnym zdaniem,
jest to system internetowy. Ma to swoje wady jak i zalety. Jeśli chodzi o wady
to z pewnością jeśli nie posiadamy specjalnej taryfy u operatora sieci
komórkowej to może nas to wszystko sporo kosztować bo na chwilę obecną ceny za
Internet w zwykłych taryfach są wręcz odstraszające.
Co do samych zalet to z pewnością będzie to że np. dodając
jakieś zdarzenie do kalendarza w systemie Google Android, zsynchronizuje się on
nam z głównym kontem Google (o ile sobie to skonfigurujemy) i jeśli nasz
komputer ma przykładowo zainstalowany program Outlook z dodatkiem, który
umożliwia synchronizację z Google Calendar to wpis, który dodaliśmy na
Androidzie, wyświetli nam się na komputerze nie wymagając od nas jakiejkolwiek
ingerencji. Moim zdaniem to świetna sprawa, już nie muszę szukać dodatkowego
oprogramowania pod WM, które umożliwi mi taką synchronizację i to nie tak
szybką i bezproblemową jak w przypadku Google Android.
Więcej na temat tego systemu w oddzielnym artykule. Pałna wideoprezentacja systemu poniżej.
Aparat fotograficzny to już właściwie standard od kilku lat
w tego typu urządzeniach. Producenci prześcigają się w dokładaniu coraz to
nowych opcji oraz zwiększaniu ilości mega pikseli. W przypadku Tattoo nie ma
czym się zachwycać. Aparat posiada matrycę 3.1mp bez jakichkolwiek
„wodotrysków”. Próżno tutaj szukać stabilizatora obrazu czy też trybu macro.
Zwykły aparat, robiący zwykłe zdjęcia. Jeśli mam być szczery to stara, poczciwa
Nokia n70 mimo iż posiadała aparat 2.0mp to robiła lepsze zdjęcia od Tattoo. Z
resztą, co tutaj więcej pisać, zobaczcie sami.
Kliknij na zdjęcie by otworzyć je w pełnym rozmiarze
Kliknij na zdjęcie by otworzyć je w pełnym rozmiarze
Bateria :
Standardowy akumulator w zestawie posiada pojemność 1100mAh,
zapewnia to czas pracy ok. 2-3 dni bez ładowarki, zakładając że w danym dniu
napiszemy kilka smsów, sprawdzimy pogodę, pobierzemy pocztę elektroniczną oraz
wykonamy ok. 10minut rozmów.
Jest to raczej mało rewelacyjny wynik. Wszystkiemu jest
głównie winny sam procesor Qualcomm, który do energooszczędnych nie należy
jednak gdyby zastosowano chociaż akumulator o pojemności 1600mAh to wynik ten
byłby znacznie lepszy szczególnie przy intensywnym użytkowaniu bo wtedy bateria
ledwo na jeden dzień wystarcza. Należy również zwrócić uwagę że Tattoo to
urządzenie internetowe więc dziwi akumulator o tak niskiej pojemności.
Podsumowanie :
HTC Tattoo to dosyć ciekawe urządzenie. Szczególnie z tego
względu iż jest to chyba pierwsze urządzenie typu PDA, które posiada wymienne
obudowy. Zakładając że standardowa obudowa nam się znudzi po pół roku, możemy
zamówić sobie inną i mieć odnowionego PDA niskim kosztem. Niestety, kosztem
łatwości wymiany obudowy, urządzenie straciło na jakości wykonania. Obudowa w
niektórych miejscach trzeszczy a tylna klapka przy mocowaniu posiada zauważalną
szparę. Plastik z jakiego wykonano cały panel również nie grzeszy jakością,
czuć oszczędność na każdym kroku.
Ale tak chyba miało być bo w końcu HTC Tattoo
to urządzenie typu low-end na rynku PDA. Dlatego też zabrakło
w nim większego ekranu, lepszego wykonania. Tattoo ma być z założenia takim
Androidowym HTC Touch 3G, który ma być w miarę tani i bardziej dostępny. Czy
tak jest naprawdę?
Oczywiście, urządzenie miesiąc po swojej premierze kosztuje
zaledwie 1200zł! Niekiedy udaje się nawet znaleźć oferty za nieco ponad 1000zł.
Brawo dla firmy HTC że zainteresowała się również ludźmi nie
posiadających grubych portfeli.
Dla kogo jest więc to urządzenie?
Z pewnością dla osoby, która chce być w stałym kontakcie ze
swoimi znajomymi, zapewni jej to na pewno stały dostęp do Internetu i sporo
oprogramowania ułatwiającego komunikację przez sieć. Poza tym urządzenie
wzbudza dosyć spore zainteresowanie głównie tym że posiada system Google
Android, który mimo iż pierwsze urządzenie z tym systemem wyszło na świat ok.
rok temu to nadal pozostaje tajemniczy i nieznany.
Myślę że idealnym odbiorcą będzie kobieta.
Kobiece palce nie powinny mieć problemu z obsługą małego
ekranu dotykowego, poza tym kobieta lubi zmiany a więc wymienne panele pozwolą
jej zmieniać panele zależnie od humoru. Urządzenie świetnie nadaje się na
prezent pod choinkę dla żony czy dziewczyny.