Ekran rezystywny – z czym to się właściwie je?

Fujitsu-Siemens p1610

Od jakiegoś czasu jestem posiadaczem tableta/UMPC znanego jako Fujitsu-Siemens Lifebook p1610. Sprzęt ten należy do świetnej serii urządzeń z ekranem 8.9″, do tego mogące służyć zarówno jako netbook (ze względu na wymiary i długi czas pracy na baterii), jak i po obróceniu ekranu – jako UMPC (trzymałbym się tego pojęcia, nie TabletPC, gdyż posiada jedynie dotyk rezystywny, co wyklucza go z części zastosowań). Jego, tej serii, jak i poprzedniej, słabą stroną jest niestety owy dotyk. Zasada (nie)działania jest prosta – wszystko pracuje ładnie przez jakiś czas, po czym pewnego dnia okazuje się że w jednej osi nagle zaczął się rozjeżdżać względem liniowości. Nie będę ukrywał, że sprzęt w tym momencie wziął mnie z zaskoczenia, gdyż poza tym elementem wykonany jest wg. mnie bardzo, dobrze, szczególnie jak na urządzenie tej firmy.

Koszt wymiany? 60 euro i w górę. Skoro już nie działa tak jak powinien, postanowiłem doświadczalnie poszerzyć swoją wiedzę o tym jak on działa. A o tym w dalszej części artykułu.

 

EkraEkran rezystywnyn rezystywny (rezystancyjny? chyba najbardziej po naszemu było by opornościowy) składa się zwykle z dwóch warstw, zależnie od wykonania są to zwykle dwie warstwy „folii” (6), lub jedna warstwa folii naklejona na szło (2). Tyle możemy zobaczyć. Bardziej ciekawe osoby na pewno dostrzegą pod światło, że widać na nim całą siatkę punkcików. I to w sumie było by prawie wszystko. Cała magia dzieje się właśnie pomiędzy tymi dwoma warstwami – pokryte są one materiałami przewodzącymi (3 i 5). „Kropki” (1) to elementy, które mają za zadanie oddzielić te warstwy od siebie. Na każdej warstwie, na dwóch przeciwnych bokach znajdują się połączenia elektryczne (jedna w pionie, druga w poziomie), dzięki którym w wyniku naciśnięcia ekranu dochodzi do połączenia tych warstw (4). Zbadanie oporu między nimi pozwala określić pozycję, w której został ekran naciśnięty, za to same kropki swoją grubością + giętkość materiału dają mniej lub bardziej czuły dotyk.

Ten sposób odczytywania pozycji wyklucza możliwość odczytania dwóch lub więcej punktów na raz, w czym ekran rezystywny zdecydowanie ustępuje m.in pojemnościowemu.

 

Efekt mało czułego dotyku dało się dość dotkliwie zaobserwować na P1610. Bez problemu można było oprzeć na nim rękę, postawić kubek, 0 reakcji. Za to na ostre przedmioty (rysik, paznokieć, gwóźdź) reagował bez problemu. Tu nałożyła się duża ilość kropek na cm2, oraz mała giętkość folii. Jako, że z ciekawości rozwarstwiłem dotyk, oczywiście napaprałem w środku. Później, czyszcząc środkiem do mycia szyb, przypadkiem usunąłem część kulek. Efekt? W tym miejscu ekran zaczął dużo lepiej reagować – powiedział bym wręcz, że niewiele mu brakuje do pojemnościówki! Nagle, obsługa Windows 8 z dotyku stała się przyjemnością, a nie karą, jak to było wcześniej. Po tym odkryciu wypolerowałem całość, efekt jest widoczny na filmie umieszczonym poniżej. Zacięcie się „zaznaczenia” wynikało z zaciętego przycisku myszy, dotyk nie zwiera, jak by to teoretycznie mogło działać, a za to chodzi wręcz świetnie – a na rysik wciąż reaguje dokładnie.

Komentarze

Autor: Kajetan Krykwiński
Utworzono: 18 lutego 2012
Kategorie: Blogi - Kajetan 'kitor' Krykwiński
Tagi: , , , , ,

Twitter

Facebook

Sonda

Z jakiego systemu operacyjnego korzystasz?

View Results

Podeślij newsa!
Jeśli widziałeś ciekawe urządzenie lub temat i chciałbyś abyśmy omówili to na łamach PDAsite.pl, skorzystaj z formularza poniżej.

Imię i nazwisko / ksywka* (pojawi się w newsie, jeśli zostanie wykorzystany)

Adres email

Treść wiadomości*

Przepisz kod z obrazka:*
captcha