HTC Hermes (TyTN) -Sprzęt godzien polecenia nawet dziś (Flashback)

HTC Hermes jest następcą swego czasu bardzo popularnego „czarodzieja”. Jak na następcę przystało poprawia największe wady HTC Wizard. Hermesa można kupić już za 300zl, co jak na możliwości przez niego oferowane jest bardzo korzystną kwotą. Do mnie dotarła wersja brandowana przez Ere, czyli MDA Vario 2. Różni się on od innych wersji kolorystyką i brakiem przycisku do wideorozmów.

Udało mi się go kupić za 260zł w idealnym stanie, ze wszystkimi akcesoriami jakie były fabrycznie dodawane. W momencie wejścia na rynek HTC Hermes kosztował blisko 3000zł, teraz ta cena jest dziesięciokrotnie mniejsza. Nie należy spodziewać się po nim parametrów PDA które są produkowane obecnie, ale dzięki dobrej konstrukcji można nadal go normalnie używać, nie jest to muzealny eksponat.

Zapraszam do dalszej lektury.

 

 

Co w pudełku?

Zestaw jest dosyć standardowy. Są w nim dwie płyty, jedna z programami (ActiveSync, Outlook), druga z aplikacjami na PDA. Jest również przewodnik i bardzo obszerna instrukcja obsługi. Jest to spory plus; dzięki niej osoby mające pierwszy raz styczność z systemem Windows Mobile, bez większych problemów się w nim odnajdą. Poza ładowarka i kablem USB jest jeszcze bardzo użyteczny dodatek-kabura. Jest ona wykonana z miękkiej, miłej w dotyku skóry, a w środku wyłożona materiałem chroniącym palmtopa. Jest zamykana na magnes, a przy pasku trzyma ją sztywna wsuwka. W pudełku znajdują się jeszcze słuchawki (zabrakło ich na zdjęciu) na extUSB. Mają regulacje głośności, przycisk do odbierania połączeń i klips pozwalający przytwierdzić je do koszuli, czy bluzy. Do urządzenia dostałem jeszcze kartę pamięci 1GB, ale z tego co wiem nie ma jej w fabrycznym zestawie.
A więc jak widać w pudełku nie znalazło się nic specjalnego, ale mimo to porządna kabura i gruba instrukcja (ponad 200 stron, z wieloma zdjęciami) są miłym dodatkiem.

 

Pierwsze wrażenie:

 

Urządzenie dobrze leży w dłoni i sprawia wrażenie solidnego. Każdy przycisk jest na swoim miejscu, nie trzeba wyginać palców aby do któregoś sięgnąć. Wszystkie poza dwoma nad ekranem mają wyczuwalny skok przy wciskaniu. Pierwszym zaskoczeniem jest brak przycisków głośności, dotychczas każdy PDA jakiego miałem był w nie wyposażony. Nie jest to duża wada, ale czasami potrafi być irytująca, Np. gdy potrzebujemy szybko wyciszyć urządzenie. Częściowo rekompensuje to pokrętło znajdujące się po lewej stronie Hermesa. Pozwala ono szybko przeskakiwać miedzy pozycjami menu start, programami itd. Chodzi „skokowo” i ma możliwość kliknięcia.
Po rozsunięciu palmtopa mamy dostęp do klawiatury w układzie qwerty. Więcej o niej znajdziecie trochę dalej. Po rozsunięciu PDA klawiatura „zaskakuje” na swoim miejscu, to samo po jej schowaniu. W otwieraniu nie pomaga nam żaden mechanizm, ani sprężyna.
Fabryczny system to Windows Mobile 5, w brandowaniu ery. Chodzi on szybko i ma sporo wolnego ramu. Po hard resecie zostaje nam do dyspozycji 31mb pamięci operacyjnej i 46mb pamięci dyskowej. Poza standardowymi programami WM jest w nim kilka dodatkowych aplikacji, o których więcej informacji znajdziecie w dalszych akapitach.

Wygląd:

 

Większość przodu urządzenia zajmuje 2,8” ekran o rozdzielczości QVGA. Digitizer dobrze wykrywa dotyk, a sam ekran jest jasno i równomiernie podświetlony. Nad nim znajdują się dwa przyciski i głośnik wraz z diodami informującymi o takich zdarzeniach jak nieodebrane połączenie, ładowanie itd. Przyciski pozwalają szybko przenieść się do skrzynki odbiorczej i skorzystać z usługi blueconnect. Obok nich znajduję się kamera do wideopołączeń o rozdzielczości 0,1mpx. Pod wyświetlaczem umieszczony jest dpad, klawisze słuchawek, softkey, przycisk ok i przycisk Windows. Nie są one ani dobre, ani złe, po prostu są. Za to dobre wrażenie sprawia przycisk kierunkowy, chodzi on pewnie, z wyraźnym kliknięciem i nie zdarza mu się zawiesić jak w toshibie g900, albo kliknąć dwa razy jak w universalu.

Górna ścianka jest pusta, dlatego przejdę do opisu dołu. Tu z kolei znajduje się sporo elementów. Poza złączem extUSB, dziurka SR i mikrofonem jest też oko podczerwieni, silos rysika, uchwyt dla smyczy i suwak blokujący tylną klapkę. Po przesunięciu tego ostatniego pokrywa baterii odskakuje pozwalając dostać się do wnętrza. Stylus siedzi na swoim miejscu bardzo pewnie i nie wypada przy potrząsaniu, tak jak to miało miejsce w m5000. Jest teleskopowy i przy wyciąganiu się rozsuwa.

 

Na lewym boku palmtopa znajduje się pokrętło, slot na kartę pamięci microSD, przycisk od notatek głosowych i… kolejny przycisk ok. Wbrew pozorom jest to dobre rozwiązanie, pozwalające obsługiwać urządzenie jedną ręką. A jak komuś nie pasuje to przecież można pod ten przycisk przypisać inna funkcje. W przeciwieństwie do klawisza ok. znajdującego się pod ekranem, ten po wciśnięciu gdy znajdujemy się na ekranie today uruchamia menu start. Brakuje trochę zaślepki chroniącej kartę pamięci.

 

Na drugim boku znajdują się trzy przyciski: włączający aplikacje aparatu fotograficznego, comm-menager i przycisk zasilania. Jest też widoczna główka rysika.

 

Prawie całe „plecy” PDA pokrywa klapka baterii. Jest też aparat fotograficzny o matrycy 2mpx. Obok niego znajduje się jasna, dioda służąca za flash, lusterko do autoportretów, głośnik i zaślepka gniazda antenowego. Dioda świeci wystarczająco dobrze, póki chcemy jej używać jako małej latarki, gdy chcemy użyć jej zgodnie z przeznaczeniem zazwyczaj okazuje się za słaba. Głośnik gra bardzo dobrze, nie zdarzy nam się nie usłyszeć nadchodzącego połączenia, czy wiadomości sms. Sam aparat posiada całkiem ciekawe, chociaż już trochę przestarzałe rozwiązanie jakim jest przełącznik między trybem macro a zwykłym.

Od strony sprzętowej:

Sercem urządzenia jest procesor firmy Samsung taktowany zegarem 400Mhz. Nie jest to najwydajniejsze możliwe rozwiązanie, ale jest sporo lepszy od swego poprzednika czyli procesora Ti-Omap o zegarze 201Mhz. W codziennym użytkowaniu jednostka Samsunga sprawdza się przyzwoicie, porównywalnie, o ile nie lepiej od Qualcomma 528Mhz montowanego w wielu PDA tajwańskiego producenta.
Procesorowi towarzyszy tylko 64mb ram. W momencie wydania urządzenia była to wartość powszechna, ale dzisiaj jest niewystarczająca, szczególnie w porównaniu do najnowszych palmtopów, Np. HTC Leo który posiada 448mb (a po pewnej modyfikacji systemu aż 576 mb) pamięci operacyjnej.
W urządzeniu są wszystkie niezbędne moduły bezprzewodowe. Mamy do dyspozycji WiFi b/g, Bluetooth 2.0, podczerwień i 3G. Dzięki temu zawsze możemy pozostać w kontakcie ze światem i bez problemu dzielić się plikami.
To wszystko zasilane jest baterią o pojemności 1350mAh. Sama pojemność nie jest duża, ale sprawdza się bardzo dobrze. PDA potrafi wytrzymać kilka dni niezbyt intensywnej pracy bez ładowania.
Ważną częścią Hermesa jest klawiatura QWERTY. Jest ona trochę mniejsza niż w „czarodzieju”, a przyciski do siebie przylegają, bez żadnych przerw. Przyciski są plastikowe, a nie gumowane jak w poprzedniku. Mimo tego pisze się na niej równie dobrze jak w m3000. Klawisze mają wyczuwalny, dobry skok, ale potrzeba kilku chwil żeby się do nich przyzwyczaić. Z początku wydają się za małe, ale w krótkim czasie można na nich szybko wprowadzać tekst do PDA. Jednak nadal nie będzie się ona nadawała do wprowadzania bardzo długich tekstów takich jak maile czy tym podobne. Aby wprowadzić polskie litery, należy nacisnąć daną literę, przycisk FN (czyli czerwoną kropkę w miejscu Carl) i spacje. Naciśnięcie po kolei tych klawiszy pozwala uzyskać ogonki, ale nie zawsze są jako pierwsze. Czasami wyskakują nam inne litery, należy wtedy jeszcze raz nacisnąć FN i spacje. Aby ominąć ten problem należy podmienić plik odpowiadający za polskie litery. Jest to zwykły plik .txt więc nie będzie problemów z jego edycja, pamiętajcie tylko żeby wykonać kopie zapasową.
Jeśli wcześniej nie mieliście żadnego urządzenia produkcji tajwańskiego giganta może was zdziwić brak gniazda słuchawkowego. Nie macie o co się martwić, słuchawki oczywiście można podłączyć. Służy do tego to samo gniazdo przez które ładujemy i synchronizujemy z komputerem naszego palmtopa, a mianowicie extUSB. Nie jest to najwygodniejsze rozwiązanie bo nie możemy jednocześnie słuchać muzyki przez słuchawki i ładować pda (chyba że dokupimy odpowiednią przejściówkę), czy podłączyć swoich słuchawek (do tego również można dokupić przejściówki, ale to dodatkowe koszta).

System:

MDA Vario 2 dostarczany jest z Windows Mobile 5 w brandowaniu Ery. Jest również założony simlock, ale na szczęście da się go zdjąć. System działa całkiem szybko, ale dziwi powolne otwieranie się programów. Zazwyczaj trzeba poczekać aż kilka sekund na jakąkolwiek reakcje. Poza tym system chodzi dobrze. Obrót ekranu jest natychmiastowy, nawet z zainstalowanym SPB Mobile Shell 3. Nie trzeba również czekać na resztę reakcji, takich jak otwarcie menu start, czy zamknięcie programu. Jak każdy czysty system jest dosyć niewygodny w użytkowaniu, ale to już nie wina HTC czy Ery, tylko Microsoftu. Na początek polecam zainstalować QuickMenu (którego opis znajdziecie „tutaj”), WkTask, czy Total Commander’a. Po zainstalowaniu tych i kilku innych programów system chodzi dobrze i szybko. Póki co nie widzę powodu do zmiany na Windows Mobile 6.0 czy wyższe.

Dodatkowe programy:

W systemie, poza śladami operatora są też dodatkowe programy. Mimo to proponuje zainstalować coś innego, co będzie się lepiej sprawować.

MIDlet Manager
sshot000

To dosyć prosty emulator Java. Pozwala instalować większość aplikacji i gier, niestety sporo z nich nie działa do końca poprawnie. Większość aplikacji wiesza się po kilku kliknięciach, ale do najprostszych programów i podstawowych funkcji takich jak opera mini MIDlet Manager powinien wystarczyć

ClearVue PDF
sshot001

Niestety, tego programu też nie pochwale. Przy otwieraniu 500KB pliku wywalał się bez żadnego ostrzeżenia. Z kolei 20MB skan otwierał, ale… tylko jego pierwszą stronę. Reszta stron była biała. Gdy wreszcie udało mi się otworzyć jakiś plik wyglądał on tak jak na screenie. Dla porównania na dole macie zrzut z Foxit Reader. Więc jak widać ClearVue PDF nie nadaje się do niczego, proponuje zamiast niego zainstalować coś innego, chociażby wspomnianego Foxit Reader.

sshot002

 

Zip

 

sshot003sshot004

Z kolei ta aplikacja sprawuje się bardzo dobrze. Nie ma żadnych problemów z wyszukiwaniem archiwów, ani tworzeniem nowych. W opcjach można nawet zmienić stopień kompresji.

 

Podsumowanie:

Dla początkującego użytkownika HTC Hermes będzie bardzo dobrym wyborem. Za niewielką cenę pozwala bez większych problemów (instrukcja jest naprawdę dobra) zapoznać się z systemem WM. Bardziej zaawansowani użytkownicy też raczej nie mają na co narzekać, szczególnie jeśli wziąć pod uwagę kwotę za jaką można kupić tego PDA. Doskwiera jedynie brak klawiszy głośności i dziwnie umiejscowiony przycisk Power. Hermes nie sprawdzi się tylko u osób które będą chciały na nim przeglądać Internet, ze względu na rozdzielczość (tylko QVGA). Jeśli jednak PDA używasz do innych rzeczy, takich jak czytanie, odpowiadanie na maile, jako notatnik czy do PIM a do tego masz ograniczony budżet jak najbardziej polecam Hermesa.

Zalety:

  • Niska cena
  • Dobre wykonanie
  • Mocny głośnik
  • Dobrej jakości zdjęcia w macro
  • UMTS/HSDPA
  • Ogólnie: poręczny

Wady:

  • Gniazdo ExtUsb
  • Brak klawiszy głośności

Komentarze

Autor: Damian Statkiewicz
Utworzono: 14 marca 2010
Kategorie: Artykuły - Flashback
Tagi: , , , ,

Twitter

Facebook

Sonda

Z jakiego systemu operacyjnego korzystasz?

View Results

Podeślij newsa!
Jeśli widziałeś ciekawe urządzenie lub temat i chciałbyś abyśmy omówili to na łamach PDAsite.pl, skorzystaj z formularza poniżej.

Imię i nazwisko / ksywka* (pojawi się w newsie, jeśli zostanie wykorzystany)

Adres email

Treść wiadomości*

Przepisz kod z obrazka:*
captcha