Jak tableta zamieniłem w netbooka. Keyboard Dock do XPS10

Jak zarzekłem się jeszcze we wpisie Dell XPS 10, czyli jak postawiłem na Windows RT, tak też w końcu poczyniłem – czyli nabyłem klawiaturę do tego tabletu, którego używam od października. Polowanie wprawdzie trwało dobry miesiąc, i po uświadomieniu sobie że dostać ją nie będzie wcale tak prosto (Dell w ramach żartu ma ją w swoim sklepie za ~1000zł) zdecydowałem się na zakup na eBayu z Wielkiej Brytani. Wprawdzie używanej, i z hiszpańskim układem klawiszy (co widać na zdjęciach), ale to już od lat mi nie przeszkadza :)

Dokładnie tydzień później zawitał do drzwi kurier z paczką. Tak, kurier. Royal Mail dostarcza paczki międzynarodowe (na szczęście?) za pośrednictwem kuriera GLS… który tak naprawdę do nich należy ;) Pomimo, że pierwszego dnia (jeszcze-nie-)posiadania tabletu miałem okazję dosłownie przez chwilę pobawić się klawiaturą, pojawił się dreszczyk emocji przy rozpakowywaniu.

Jestem zwolennikiem klasycznych klawiatur laptopowych, takich jak w starych thinkpadach (posiadam zresztą T400). Te z nowszych laptopów, gdzie każdy klawisz jest oddzielnie, jakoś do mnie nie przemawiają. W wypadku Della, okazała się ona naprawdę mega-wygodna, nie mam problemów z szybkim pisaniem na wszystkie palce. No dobra, mam jeden – Thinkpady posiadają zamieniony lewy CTRL z FN, więc z przyzwyczajenia zamieniam klawisze.
Układ jest pełny „laptopowy”, czyli naciśnięcie CTRL+ALT+DEL jest jak najbardziej możliwe. Strzałki mają niestety wymiary połówek klawiszy. Jest też zestaw F1-F12, ale funkcjonują tak dopiero przy użyciu klawisza FN, ich domyślne akcje są nadrukowane na klawiszach (głośność, wyszukiwanie, przeskakiwanie utworów, etc)

Touchpad – produkcji Synaptica, działa bez zastrzeżeń. Niestety oprogramowanie jest nieco ubogie, mamy w sumie dostępne opcje od przewijania wieloma palcami, kierunku przewijania, włączenia gestów i gestów „od krawędzi” (tych wywołujących elementy interfejsu Windows 8). Jest spory, szeroki (panoramiczny? przypomina ekran proporcjami), na pewno większy od tego w Thinkpadzie. Posiada dwa fizyczne klawisze, jednak nie są one widoczne – dolna krawędź touchpada ugina się wraz z wyczuwalnym kliknięciem. Z początku było to denerwujące, gdyż aktywna strefa kończy się dosyć nisko, i w efekcie potrafiłem przesunąć kursor próbując kliknąć.

Jako że sprzęt wyposażony jest w Offica (Word, Excel, PowerPoint, OneNote, Outlook na RT8.1), w tym momencie staje się naprawdę świetną sprawą na studia. Thinkpada już dawno przestałem ciągać ze sobą, jednak czasem klawiatura była potrzebna, więc lądował w torbie. Teraz nadszedł moment, kiedy i to zejdzie na drugi plan – laptop z x86 będzie potrzebny jedynie gdy nadejdzie konieczność skorzystania z softu którego nie ma dostępnego na Windows-on-ARM.

Dock posiada dwa USB (po jednym na bok), złącze HDMI typu C (mini) i złącze ładowania. Ach, i dodatkowy akumulator, który daje +100% do czasu pracy. Efektywnie zwiększa się on do realnych 15-20 godzin na jednym ładowaniu baterii. Ężynierowie Della (a w sumie chyba Compala, gdyż ta nazwa pojawia się w paru miejscach na pudełku) schrzanili tu jednak sprawę – zamiast rozładować docka najpierw, zastosowali conajmniej dziwne rozwiązanie. Akumulatory tableta i docka rozładowują się jednocześnie. Ale nie równomiernie. Ten w tablecie zasila płytę i ekran, a w docku – klawiaturę, touchpad, ewentualne urządzenia USB. Dopiero, gdy główny się wyładuje, dock zaczyna zasilać tableta. W tym momencie hasło Trust me, I’m an engineer pasuje wręcz idealnie.

Oczywiście instrukcja mówi że (zgodnie z logiką) dock wyładowuje się pierwszy, po czym jak padnie to działa sam tablet, już bez klawiatury, ale praktyka i lista niezadowolonych ludzi na forum Della mówi swoje. Gdzieś znalazłem informację, że ponoć jakiś patch z Windows Update zmienia to zachowanie, ale po dodaniu Docka nie instalował mi żadnych aktualizacji firmware. Może po przeinstalowaniu systemu coś się zmieni, coś załapie – wkrótce się okaże. Wiem, że po pełnym naładowaniu całości, w tej chwili (3 dni użytkowania później – sprzęt jak go nie używam jest uśpiony i non stop wpięty w WiFi) mam 19% akumulatora głównego i… 89% w docku.

Pomimo to jestem mega zadowolony – tablet zamienił się w swietnego netbooka, wybudzającego się w ułamek sekundy, całkiem dobrej budowy i z systemem który ma zarówno interfejs dopasowany do tabletu, gdy pracuję głównie dotykając ekranu, jak i normalnym – który wykorzystuję właśnie w tej chwili w trybie „laptopa”.

Komentarze

Autor: Kajetan Krykwiński
Utworzono: 1 lutego 2014
Kategorie: Blogi - Kajetan 'kitor' Krykwiński
Tagi: , , ,

Twitter

Facebook

Sonda

Z jakiego systemu operacyjnego korzystasz?

View Results

Podeślij newsa!
Jeśli widziałeś ciekawe urządzenie lub temat i chciałbyś abyśmy omówili to na łamach PDAsite.pl, skorzystaj z formularza poniżej.

Imię i nazwisko / ksywka* (pojawi się w newsie, jeśli zostanie wykorzystany)

Adres email

Treść wiadomości*

Przepisz kod z obrazka:*
captcha