Kohjinsha SC3-GW

Kohjinsha SC3 GW, tak nazywa się pierwsze urządzenie, które mam okazję przetestować dla wszystkich czytelników serwisu UMPCportal.pl.

Czy sprzęt jest godzien Waszej uwagi? Zapraszam do zagłębienia się w lekturę poniższego testu.

 

 

Specyfikacja techniczna

Procesor Intel Atom Z520 pracujący z częstotliwością 1.33GHz

Chipset – Intel US15W

Pamięć – 1GB DDR2

Dysk – 80GB HDD

Karta graficzna – Intel GMA500, 8MB pamięci współdzielonej

Moduły bezprzewodowe: WiFi 802.11 b/g, Bluetooth 2.0, modem HSDPA (opcja, tylko w modelu SC3 HB)

Ekran – 7” WSVGA dotykowy (rezystywny)

Kamera internetowa – 1,3MPx

Karta dźwiękowa – Realtek ALC262 VC2GR

2 głośniki – stereo, wbudowany mikrofon

Klawiatura – QWERTY + klawisze funkcyjne

Bateria – Bateria Standard Li-Ion (2600mAh, 3 komorowa)

Rozmiary i waga: 189 x 155 x 33 (mm). Waga 820g

System operacyjny: Windows XP Home Edition

GPS – Tak (wbudowana antenna)

Tuner TV – nie

Wyjście TV – nie

Zestaw

Kohjinsha SC3-GW dostarczana jest w dosyć ciekawym pudełku przypominającym walizkę co bardzo ułatwia transport świeżo zakupionego sprzętu. Cały zestaw jest zapakowany solidnie, wszystko jest na swoim miejscu i nie lata luzem po całym pudełku podczas transportu.

Jeśli chodzi o zawartość pudełka to Kohjinsha zasługuje na wielki plus za ilość akcesoriów, w pudełku znajdziemy bowiem :

– Kojinsha SC3-GW (GPS)

– zasilacz

– zewnętrzna antena GPS

– pokrowiec

– Instrukcja obsługi w języku angielskim

– płyta ze sterownikami

– Windows XP Home Edition SP3 OEM

– zaczep do urządzenia

Pierwsze wrażenie

Gdy po raz pierwszy zobaczyłem Kojhinshę SC3-GW w Internecie, pomyślałem sobie – Co za kloc!

Spodziewałem się urządzenia wymiarowo zbliżonego do typowego netbooka 10” jednak gdy zobaczyłem Kojhinshę na żywo, szybko zmieniłem zdanie. Urządzenie jest o wiele mniejsze niż na jakie wygląda na zdjęciach. Jest mniejsze od mojego Asusa Eee PC 900 z 8” ekranem ale niestety za to nieco grubsze oraz ciężejsze. Jeśli chodzi o wygląd to Kohjinsha nie pozwala nam przejść obojętnie obok tego modelu. Już zamknięta potrafi wzbudzić zainteresowanie dzięki swojej dosyć ciekawej konstrukcji.

SC3-GW to UMPC mogące pełnić rolę i małego notebooka oraz małego tableta dzięki obracanemu ekranowi, nie dziwi tutaj więc fakt iż urządzenie jest nazywane przez samego producenta – Mobile Tablet.

Gdy weźmiemy urządzenie do ręki czar zachwytu nie pryska jak w przypadku niektórych aktualnie produkowanych małych komputerów przenośnych ponieważ SC3-GW nie została wyprodukowana z przetworzonych butelek a z przyzwoitego plastiku, który nie tylko dobrze wygląda ale i jest dobrze spasowany jak i nie trzeszczy ni też nie ugina się pod naciskiem do czego przyzwyczaił nas już producent netbooków firmy Acer. Po otwarciu ekranu, oczom naszym ukazuje się panoramiczny ekran o przekątnej 7” o którym wspomnę w dalszej części artykułu oraz pełna klawiatura qwerty i niewielkich rozmiarów touchpad, który na pierwszy rzut oka może wydawać się nieco mały. Klawiatura od touchpada jest oddzielona dosyć ciekawie nałożoną warstwą przezroczystego plastiku, przypominającego szkło. Muszę przyznać że jest to całkiem dobry i oryginalny pomysł.

Jak już wspomniałem wcześniej, SC3-GW to jednocześnie mobilny tablet jak i laptop więc wypadałoby opisać mechanizm obracania ekranu, który zasługuje na pochwałę ze względu na solidność wykonania jak i sposób obracania. Przede wszystkim ekran „nie lata” gdy pracujemy w pozycji laptopa i nawigujemy przy pomocy palca czy rysika po ekranie, wszystko to za sprawą solidnego zawiasu, który trzyma porządnie ekran. Gdy zechcemy obrócić ekran o kilka stopni również wszystko trzyma się solidnie. Przekręcanie ekranu w pozycję tableta nie sprawia żadnych problemów, potrzeba troszkę siły by go obrócić ale to moim zdaniem zaleta, nie powinniśmy się również martwić że po jakimś czasie zawias się poluzuje.

Gdy już obrócimy ekran to urządzenie możemy trzymać na dwa sposoby, w pozycji typowego umpc lub że tak to nazwę „na pocketa”. W obydwu przypadkach urządzenie wygodnie leży w dłoniach i nawet dla kobiet, waga UMPC nie powinna sprawiać problemu.

Poniżej kilka zdjęć porównujących gabaryty z innymi urządzeniami nie koniecznie tego samego segmentu:

 

Przyciski, diodki, wiatraczki –czyli co na obudowie się znajduje

Zaczynając od góry urządzenia mamy po lewej stronie kamerkę do wideo-rozmów o matrycy 1,3 MP, spełnia ona swoją rolę aczkolwiek żadnych rewelacji nie ma.

Na samym środku górnego panelu mamy oczywiście ekran, posiada on przekątną 7” i pracuje w rozdzielczości 1024×600. Jego jakość zasługuje na kilka linijek w tej recenzji, przede wszystkim dlatego iż dawno nie widziałem tak dobrego odwzorowania barw w laptopie a co dopiero w urządzeniu UMPC –to trzeba zobaczyć na własne oczy!

Głębia kolorów jest idealna, kontrast również ponadto podświetlenie ekranu i jego regulacja… Inni producenci powinni uczyć się od Kohjinshy.

Znajdujący się po lewej stronie od ekranu, pod kamerką internetową, dwufunkcyjny przycisk do regulacji podświetlenia umożliwia sterowanie jasnością tego wspaniałego ekranu. Dlaczego tak się zachwycam ? Ano dlatego że nareszcie ktoś pomyślał i zrobił odpowiednio profile podświetlenia i jasny jest jasny, bardzo jasny jest naprawdę bardzo jasny a ciemny jest na tyle ciemny że można z powodzeniem pracować w nocy bez drażnienia oczu. Wielki plus dla Kohjinshy.

Pod 7” ekranem znajdują się po bokach dwa stereofoniczne głośniki a na samym środku napis „KOHJINSHA” oraz zawias. Wbudowane głośniki niczym nie odbiegają od tych w podobnych urządzeniach, dźwięk jest wyraźny oraz całkiem głośny aczkolwiek zbyt wysoki, podsumowując w skrócie – głośniki po prostu grają, bez żadnych rewelacji.

Przechodzimy na dolną część otwartego urządzenia czyli część gdzie mieści się klawiatura QWERTY oraz touchpad.

Klawiatura jest całkiem standardowa w porównaniu do innych urządzeń o podobnych rozmiarach. Górny rząd klawiszy gdzie znajdują się takie przyciski jak esc i F1, posiadają również opcje skrótów, przy użyciu klawisza Fn+F1 włączymy lub wyłączymy moduł Bluetooth a przykładowo przy wciśnięciu Fn+F4 włączymy lub wyłączymy moduł WiFi. Skrótów jest znacznie więcej, nie będę ich wszystkich opisywał, są one na tyle jasno oznaczone że każdy z Was z pewnością się domyśli jaką funkcje pełni każdy z nich, wszystko widać na załączonych zdjęciach poniżej.

Jeśli chodzi o wygodę i szybkość wprowadzania tekstu to jest całkiem że tak powiem –ok.

Wystarczy kilka godzin pracy z urządzeniem i czujemy się jak ryba w wodzie. Układ klawiszy jest bardzo dobry tak samo jak i ich skok, rozmiar jest do zaakceptowania pod warunkiem że nie mamy dużych palców, klawiatura jest również cicha, leżąca np. obok nas żona z pewnością nie usłyszy słynnego klekotania.

Klawisze mają powierzchnię chropowatą a zatem palce nie powinny się na niej ślizgać, nawet podczas upału i spoconych rąk a jak już jestem przy spoconych rękach to literki nie mają prawa się wycierać pod wpływem intensywnego użytkowania czy spoconych palców, nie są to tandetne naklejki tylko dobrze wymalowane znaki. Jedynie co to klawiatura może się szybko brudzić gdy pracujemy w terenie a wszystko to za sprawą oczywiście białego koloru ale tutaj to już nie jest winna Kohjinsha.

Przechodzimy teraz kilka centymetrów niżej i mamy touchpad, ten może na samym początku odstraszyć swoimi rozmiarami. Przypomina on „niewypał” z Eee PC 701 w którym to praca zamieniała się w istny koszmar. Lęk przed touchpadem znika zaraz po uruchomieniu urządzenia, nagle okazuje się że mała powierzchnia dotykowa nie jest wcale problemem a po kilku minutach sami znajdujemy wygodny sposób na korzystanie z niego. Ja się szybko do niego przekonałem, jeśli ktoś mimo wszystko uzna go za mało wygodny to zawsze mamy do dyspozycji ekran dotykowy lub port USB pod który możemy podłączyć mysz optyczną.

Pod powiechnią dotykową mamy dwa przyciski myszy –prawy i lewy. Co tutaj dużo o nich pisać, po prostu są, nie skrzypią, spełniają swoją rolę.

Po zamknięciu urządzenia nie ma nic ciekawego. Stylowy, nie drażniący oka napis Kohjinsha, zawias oraz baterię.

Po lewej strony mamy blokadę Keningston lock służący również do zaczepienia rączki z zestawu o której wspomnę w dalszej części artykułu, port USB 2.0, wyjście VGA, wyjście słuchawkowe mini Jack 3,5mm, wyjście do mikrofonu o takich samych rozmiarach jak wyjście audio, suwak przypominający pokrętło pełniący funkcję ściszania oraz pogłaśniania dźwięku, wysuwany od dołu teleskopowy stylus oraz kryjący się pod zaślepką moduł GPS z wejściem na antenę zewnętrzną bez której też GPS działa prawidłowo.

Prawa strona od przodu kryje wentylator, slot kart SD/MMC, slot ExpressCard/34 –wielki plus moim zdaniem, nareszcie ktoś pomyślał, pod zaślepką znajduje się drugi port USB 2.0 oraz drugi zaczep na blokadę Keningston lock. Dlaczego aż dwa zaczepy ? Wszystko za sprawą rączki, którą można zamocować pod te dwa otwory, można wtedy przenosić urządzenie jak torebkę (coś dla kobiet ;) ).

Przód urządzenia to tylko i wyłącznie diody sygnalizacyjne, tył kryje baterię dwukomorówą, która jest wysuwana do tyłu. Spód urządzenia to dwie zasłonki przykręcane śrubkami umożliwiające łatwy i szybko dostęp do RAMu oraz dysku twardego.

Ekran dotykowy

O jakości ekranu już wspomniałem kilka słów wcześniej dlatego nie będę więcej słodził na jego temat, napiszę teraz kilka słów o rozdzielczości i dotyku.

Rozdzielczość ekranu to 1024×600 pikseli czyli standard jak na dzisiejsze czasy. Pomarudzę trochę że przydałaby się nieco większa liczba pikseli, głównie w wysokości. Dlaczego ? Podczas pracy na tzw „pocketa” brakuje trochę przestrzeni roboczej i trzeba przewijać strony w poziomie, dorzucenie większej liczby pikseli spowodowałoby iż SC3-GW było by idealnym urządzeniem do czytania, kto wie, może następca będzie miał lepszy ekran pod tym względem.

Jeśli chodzi o ekran dotykowy to ten został wykonany w technologii rezystywnej czyli reaguje na dotyk palca, zwykłego rysika czy czegokolwiek co go dotknie. Digitizer jest bardzo czuły i nie ma żadnych problemów z nawigowaniem po systemie przy pomocy dotyku, nie spotkała mnie ani razu podczas dwutygodniowych testów konieczność kalibracji ekranu. Podsumowując, ekran dotykowy jest precyzyjny o świetnym odwzorowaniu barw, genialnym sterowaniem podświetlenia jednak ze zbyt niską rozdzielczością.

Łączność bezprzewodowa

Urządzenie posiada prawie wszystko czego można oczekiwać w dzisiejszych czasach po urządzeniu tego typu. Mamy moduł Bluetooth 2.0 (+EDR), WiFi b/g, GPS z możliwością podłączenia anteny zewnętrznej GPS, brakuje jedynie wbudowanego modułu telefonicznego 3G/HSDPA. Można ten brak co prawda zastąpić zewnętrznym modemem na USB aczkolwiek miło by było gdyby chociażby pod baterią znalazło się miejsce na kartę SIM.

Jeśli naprawdę nie wyobrażamy sobie życia bez wbudowanego modemu, Kohjinsha ma do zaoferowania model SC3-HB (GSM), model o identycznych parametrach technicznych dodatkowo wyposażony w modem 3G/HSDPA ale kosztem modułu GPS. Nie ma niestety modelu z obiema opcjami. Tak że zależnie od potrzeb, możemy mieć albo GPS albo GSM.

Kończąc pisanie o łączności wspomnę tylko iż nie było żadnych problemów czy to z WiFi czy też z Bluetooth, wszystko działa jak należy. Na przetestowanie modułu GPS niestety nie znalazłem już czasu tak że nie mogę się na jego temat wypowiedzieć.

System

Kohjinsha SC3-GW fabrycznie posiada zainstalowany system operacyjny Windows XP Home Edition z SP3 w języku angielskim. Nowsze modele mają już zainstalowany Windows Vista Basic lub Bussines. Nic nie stoi na przeszkodzie by zainstalować jakąś dystrybucję systemu Linux czy też wyższy system od Microsoft ponieważ podzespoły są wystarczające do w miarę komfortowej pracy.

Ja skupie się przy opisywaniu Windows XP Home bo taki system został zainstalowany na testowanym przeze mnie egzemplarzu. System do pełnego uruchomienia się potrzebuje mniej więcej 45-50 sekund od wciśnięcia przycisku zasilania po załadowanie plików z autostartu. Wszystko działa płynnie i reaguje niemal natychmiastowo na nasze polecenia.

W syetmie nie ma wiele dodatków od producenta, znajdziemy jedynie panel kontrolujący moduły bezprzewodowe oraz kamerkę oraz plugin do zintegrowanej karty graficznej Intel GMA. Co do GMA i ogólnej wydajności urządzenia to jest pewien problem. Podczas pisania tego artykułu miałem awarię dysku twardego i wyniki benchmarka po prostu bezpowrotnie przepadły. Postaram się wszystko opisać.

Grafika Intela wystarcza do pracy biurowej czy do przeglądania stron internetowych, umożliwi obejrzenie filmu byle nie w HD. Starsze tytuły gier powinny działać przyzwoicie jednak bez żadnych fajerwerków. Nie zrozumcie mnie źle że jest to dla mnie zaleta ponieważ uważam za słuszne stosowanie tego układu w takich urządzeniach. Dlaczego ? Moim zdaniem UMPC powinno pracować jak najdłużej bez zasilacza, układy Intel GMA szczycą się niskim poborem energii a zatem wydłużają czas pracy jednak kosztem wydajności. Myśląc logicznie, wnioskuje że osoba o zdrowym rozsądku nie wyda ponad 2tys. zł na urządzenie do gier bo to mijało by się z celem i przeczyło idei urządzeń UMPC.

Przejdę teraz do procesora, Intel Atom Z520 taktowany zegarem 1.33GHz to jeden z najlepszych podzespołów tego urządzenia. Jest on wystarczająco wydajny by zapewnić nam szybką i stabilną pracę z Win XP oraz Vistą ale i również energooszczędny. Jestem zwolennikiem tych procesorów jednak mimo zastosowania tego układu oraz grafiki GMA, bateria w SC3-GW trzyma zaledwie niecałe 3godziny. Wszystko za sprawą dwukomorowego akumulatora o pojemności 2600mAh. To zdecydowanie za mało, gdyby producent zastosował chociażby 4 komorowy albo i sześcio komorowy akumulator o pojemności 6000mah jak w przypadku mojego Eee PC to wynik ten byłby zdecydowanie lepszy zwłaszcza że mój eee PC posiada procesor Celeron ULV i dzięki takiemu akumulatorowi mogę pracować ok. 5h.

Podsumowanie

Kohjinsha SC3-GW to z pewnością dobra propozycja dla osób poszukujących tableta z możliwościami dużego PC. Już nie potrzebujemy zabierać ze sobą dużej torby na laptopa do której to chować będziemy pełnowymiarowego laptopa z ekranem dotykowym ponieważ SC3-GW zmieści się w malutki plecak, torebkę czy nawet zawiesimy ją sobie na ramie dzięki dołączanej do zestawu rączki. Sprzęt z pewnością nie zawiedzie jako notatnik, narzędzie do przeglądania Internetu czy też jako komunikator. O ile mój wysłużony już Asus Eee PC 900 nie jest w stanie zastąpić mi laptopa i bywa że muszę zabrać ze sobą większy plecak by „upchać’ do niego 15” laptopa to Kohjinsha bez zastanowienia przejmie rolę dużego laptopa, Głównie z uwagi na wydajnośc i czas pracy na baterii, który jest dobry jak na laptopa, słaby jak na UMPC, nie zapominajmy jednak że SC3 GW to UMPC a więc czas pracy na baterii jest dosyć kiepski .

Czy warto kupić Kohjinshę SC3-GW? Myślę że tak, pod warunkiem jednak że nie będzie nam przeszkadzał krótki czas pracy na baterii. Model ten z pewnością jest póki co, najlepszym urządzeniem tego typu jakie kiedykolwiek miałem w rękach. Idealnie sprawdzi się jako podręczny podróżnik.

Plusy :

+ gabaryty

+ doskonałej jakości ekran oraz regulacja podświetlenia

+ solidny zawias

+ precyzyjny digitizer

+ jakość wykonania

 

Minusy :

– Dla niektórych zbyt mały touchpad

– Mało pojemny akumulator w zestawie

– Brak wbudowanego modemu (albo modem, albo GPS)

 

Cena urządzenia w momencie publikacji tej recenzji to 2100zł

Za dostarczenie urządzenia do testów pragnę podziękować firmie Mobilator.pl

Komentarze

Autor: Damian Statkiewicz
Utworzono: 17 marca 2011
Kategorie: Artykuły - Testy i recenzje
Tagi: , , , , , ,

Twitter

Facebook

Sonda

Z jakiego systemu operacyjnego korzystasz?

View Results

Podeślij newsa!
Jeśli widziałeś ciekawe urządzenie lub temat i chciałbyś abyśmy omówili to na łamach PDAsite.pl, skorzystaj z formularza poniżej.

Imię i nazwisko / ksywka* (pojawi się w newsie, jeśli zostanie wykorzystany)

Adres email

Treść wiadomości*

Przepisz kod z obrazka:*
captcha