Recencja Vye mini-v S37 PA

Tym razem w nasze ręce trafił tableto-netbook Vye Mini-V S37 PA. Zapraszam do lektury recenzji urządzenia.

Parametry:

Procesor: Intel A100 Stealey 600/800MHz

Pamięć RAM: 1GB DDR

Pamięć masowa: HDD 2.5″ 100GB

Karta graficzna: Intel GMA945

Wyświetlacz: 7″ WSVGA (1024x600px), dotykowy (rezystywny)

Karta dźwiękowa: Realtek HD Audio

Złącza: LineOut, Mikrofon (Jack 3,5mm), D-SUB, RJ45 (LAN), 2x USB 2.0, 2x Keningston Lock

Czytnik kart: SD / MMC / MemoryStick

Bateria: LiIon, 2600mAh (standardowa) lub 5200mAh (roszerzona).

System operacyjny: Windows Vista Home Premium

Rozpakowywanie

Urządzenie zapakowane jest w niepozorne pudło, na którym większą część przestrzeni zajmuje logo producenta. Wewnątrz znajduje się Vye, zapakowane w folię oraz obłożone wypełniaczami z pianki. Oprócz niego znajdziemy kolejne pudełko, w którym zostały schowane wszystkie akcesoria. A należą do nich:

– Akumulator (w testowanym zestawie otrzymałem powiększony, a więc 5200mAh)

– Zasilacz i kabel zasilający „koniczynka”

– Futerał

– Instrukcja obsługi

– Płyta recovery preinstalowanego systemu

– Książeczka i płyta z systemem Windows Vista Home Premium

Zestaw akcesorii może nie imponuje, ale tak naprawdę niczego tu nie brakuje (może poza zapasowym rysikiem, który jest zawsze mile widziany).

Wygląd zewnętrzny

Obudowa wykonana jest z obecnie modnego czarnego błyszczącego plastiku. Oczywiście zostają na niej widoczne odciski palców, ale to jest nieuniknione. Sam plastik jest (subiektywnie) dobrej jakości, trzyma się sztywno całości, nie skrzypi oraz nie sprawia wrażenia jakby miał się zaraz rozpaść, jak to bywa w urządzeniach niektórych marek.

Wierzchnia strona urządzenia zajęta jest jedynie przez logo producenta umieszczone na środku obudowy wyświetlacza. Gęsto zaczyna się robić dopiero gdy spojrzymy na jego boki. Zaczynając od lewego widzimy miejsce na linkę Keningston Lock, gniazdo zasilania, klapkę, pod którą zostały schowane porty RJ45 (LAN) i USB, złącz D-SUB (zewnętrzny monitor lub rzutnik) i wylot chłodzenia. Najbliżej krawędzi został umieszczony suwak, którym włączamy urządzenie.

Przód również jest mocno upakowany, z tym że tutaj większość elementów stanowią diody informujące o pracy urządzenia. Zaczynając od lewej mamy lampkę informującą o włączonym urządzeniu, następnie trój pozycyjny suwak kontroli głośności (lewo – prawo reguluje głośność, wciśnięcie włącza / wyłącza dźwięk), złącze słuchawkowe i mikrofonowe (jack 3,5 mm), suwak kontroli modułów bezprzewodowych (włącza lub wyłącza on na raz Bluetooth i WiFi, po włączeniu możliwa jest niezależna kontrola tych dwóch modułów z poziomu klawiatury). Na końcu widzimy blok 5 diód: ładowanie baterii, praca dysku twardego i trzy odpowiadające klawisza casps, num i scroll lock. Na samym rogu w części z wyświetlaczem znajduje się schowany w obudowie stylus.

Prawy bok kryje kolejny wylot chłodzenia, złącze CompactFlash, czytnik kart SD/MMC/MemoryStick, drugie złącze USB i na końcu miejsce na montaż drugiej linki Keningston Lock.

Najciekawsze czeka na nas jak zwykle w środku. Po odchyleniu klapy naszym oczom ukazuje się wyświetlacz LCD otoczony całą masą elementów, klawiatura i touchpad, a nad klawiaturą, tuż pod wyświetlaczem spore głośniki. Duża liczba elementów rozmieszczonych dokoła wyświetlacza może na początku przerazić, jednak wystarczy chwila zapoznania się z nimi i od razu staną się one mniej tajemnicze, a zarazem użyteczne.
Po lewej stronie wyświetlacza producent umieścił czterokierunkowy przycisk nawigacyjny, który zastępuje nam klawisze strzałek w trybie tableta. Nieco niżej znajduje się wystający element nazwany „PointStick”. Jest on niczym innym, jak znanym z części laptopów trackpointem. Nad ekranem umieszczono kamerę internetową (1.3MPx). Po prawej stronie znajdziemy przyciski do kontroli jasności podświetlenia, obrotu ekranu, wywołania kamery, przewijania strony (page up/page down) i klawisze myszy.

Detale

Klawiatura

Klawiatura zastosowana w Vye jest dość mała, ale mimo wszystko wygodna. Trzeba jedynie przyzwyczaić się do nieco zmniejszonej spacji, a wraz z tym przesunięciem prawego Alta bardziej w lewo – na początku często naciskałem klawisz obok. Klawiatura ma mały, ale dobrze wyczuwalny skok, dzięki czemu można wygodnie i szybko na niej pisać. Pod przyciskami FN i F1-F12 zostały przypisane różne funkcje, takie jak kontrola modułów Bluetooth i WiFi (niezależnie od siebie), czy zmiana trybu chłodzenia (normalny lub cichy). Pod klawiaturą został umieszczony touchpad, mały, ale dokładny i wygodny, porównując go np. do tego z eeePC 900/901 istnieje między nimi ogromna przepaść, na korzyść Vye.

Matryca

Vye wyposażone jest w siedmiocalowy wyświetlacz LCD pracujący w rozdzielczości WSVGA (1024×600 px). Zastosowany ekran jest badzo dobrej jakości, jest równomiernie podświetlony. Podświetlenie można regulować w ośmio stopniowej skali, najniższa możliwa wartość niestety delikatnie razi po oczach podczas pracy w ciemności, za to najwyższa pozwala na bezproblemową pracę w słońcu.

Digitizer

Producent zastosował w urządzeniu ekran dotykowy firmy PenMount. Wykonany jest on w technologi rezystywnej, a więc reaguje na każdy przedmiot jakim dotkniemy ekranu. A jego czułość i dokładność jest wręcz zachwycająca – po kilkunastu minutach korzystania z urządzenia przestałem używać pozostałych urządzeń wskazujących – wystarczał palec i ekran dotykowy. Oczywiście nie zapomniano o odpowiednim rysiku, znajduje się on w prawym górnym rogu ekranu, ale raczej będziemy go używać rzadko. Rysik wykonany jest w całości z plastiku. Jedynym mankamentem urządzenia jest umieszczenie całego ekranu nieco poniżej obudowy, przez co możemy mieć problemy z trafieniem palcem / rysikiem w kilka pikseli przy samych brzegach.

Zawias

Osobny akapit poświęcę zawiasowi łączącemu matrycę z resztą urządzenia. Ze względu na dotykowy ekran producent umieścił tutaj typowy dla urządzeń nazwijmy to „hybrydowych” zawias pojedynczy, obrotowy. Obraca się on wg wskazówek zegara, o 180 stopni. Matrycę możemy odchylić również w zakresie 180 stopni, co daje spory zakres możliwości ich ustawienia, choć i tak zwykle będziemy używać ich jedynie w pozycji „laptopa” i „tableta”. Zawias trzyma się sztywno, nie ma na nim nawet delikatnych luzów, co świadczy o jego solidności.

Akumulator

Akumulator, który otrzymałem w testowanym zestawie, jest akumulatorem powiększonym. Urządzenie wytrzymywało około 5 godzin normalnej pracy – plan zbalansowany, aktywne połączenie WiFi, przeglądarka internetowa, w tle komunikator i odtwarzacz muzyczny. Innym, dość nietypowym testem, jaki udało mi się przez przypadek wykonać, był czas pracy urządzenia bez aktywnego wyświetlacza (pobieranie plików poprzez WiFi). Urządzenie zostawione na noc około godziny 23, o 7 rano nadal posiadało około 25% energii w akumulatorze, co w przybliżeniu dawało by około 11 godzin pracy. Fakt, że raczej świadomie nikt w taki sposób pobierał nic nie będzie, jednak warto wiedzieć że w razie, gdybyśmy zapomnieli podpiąć zasilacz do gniazdka, zawsze zdążymy to zrobić rano.

Praca

Uruchomienie systemu Windows Vista trwa około 1.5 minuty. Wynik może nie imponuje, ale zwracając uwagę na zegar procesora, wypada on nieźle. Praca systemu i aplikacji jest płynna, sytuacje, kiedy system przez dłuższą chwilę się zamyślił praktycznie się nie zdarzały (oczywiście zależy to również od zainstalowanego oprogramowania). Sprzęt daje sobie radę nawet z interfejsem Aero, choć myślę że używanie go w tego typu urządzeniu mija się z celem.

Małe wymiary i obrotowy wyświetlacz zdecydowanie przełożyły się na wygodę używania sprzętu jako komputera do którego mamy stały dostęp. Nie zajmuje on wiele miejsca na biurku, czy też na kolanach, jeśli używamy go gdzieś w „terenie”. Dzięki temu, że akumulator nieco wystaje z tyłu względem zawiasu i matrycy, zyskujemy wygodny uchwyt do trzymania włączonego urządzenia, co widać na jednym ze zdjęć.

Wydajnościowo urządzenie stoi na przyzwoitym poziomie. Niestety ze względu na niskie taktowanie procesora nie zagramy tu w bardziej wymagające gry (przykładowo GTA San Andreas chodzi na granicy płynności), jednak oczywiście jest to urządzenie dedykowane głownie do pracy.

Podsumowanie

Vye mini-v S37 PA to z pewnością świetna propozycja dla każdego, kto potrzebuje ultra przenośnego komputera nie tylko do przeglądania internetu, ale również do pracy. Osobiście sprzęt naprawdę przypadł mi do gustu. Ze swoimi gabarytami i wygodą pracy przez cały okres testów służył mi wiernie zarówno poza domem, jak i w domu (urządzenie przez kilka dni podpięte do zewnętrznego monitora, klawiatury i myszy zastępowało mi główny komputer). Cena urządzenia, uwzględniając jego możliwości, moim zdaniem wygórowana nie jest. Osobiście mogę polecić je każdej osobie która szykuje się do zakupu urządzenia tej klasy.

Zalety:

+ Świetnej jakości dotykowy ekran LCD

+ Dobry czas pracy na baterii

+ Wygodna klawiatura

+ Dobre wykonanie obudowy i zawiasu

+ Pełen zakres złączy peryferyjnych

Wady:

– Karta graficzna ustępuje wydajnością w porównaniu z tym samym modelem w innych urządzeniach

– Zastosowanie portu CompactFlash zamiast ExpressCard

– Obudowa wykonana z odbijającego palce plastiku

– Nieco utrudnione trafienie rysikiem w rogi ekranu dotykowego

Cena urządzenia w sklepie Mobilator.pl w dniu publikacji artykułu wynosi 2499zł brutto. Przejdź do urządzenia w sklepie Mobilator.pl

Komentarze

Autor: Kajetan Krykwiński
Utworzono: 17 marca 2011
Kategorie: Artykuły - Testy i recenzje
Tagi: , , , , , ,

Twitter

Facebook

Sonda

Z jakiego systemu operacyjnego korzystasz?

View Results

Podeślij newsa!
Jeśli widziałeś ciekawe urządzenie lub temat i chciałbyś abyśmy omówili to na łamach PDAsite.pl, skorzystaj z formularza poniżej.

Imię i nazwisko / ksywka* (pojawi się w newsie, jeśli zostanie wykorzystany)

Adres email

Treść wiadomości*

Przepisz kod z obrazka:*
captcha